PANICZ
Kiedyś? — przypadkiem?... Wszak będziesz jutro u Lobheimerów?
MŁODA MĘŻATKA
Tak. Ty także?
PANICZ
Naturalnie. Czy mogę cię prosić o kotyliona31?
MŁODA MĘŻATKA
Och. Wcale nie przyjdę. Cóż ty sobie myślisz właściwie: — Przecież bym
wchodzi ubrana do salonu, bierze ciastko czekoladowe
zapadła się w ziemię.