Alfredzie!
PANICZ
Co mój skarbie?
MŁODA MĘŻATKA
Przecież lepiej, żeśmy nie płakali, co?
PANICZ
uśmiechając się nie bez dumy
Jak można być tak swawolną? —
MŁODA MĘŻATKA
Jakże to teraz będzie — jeżeli się kiedyś spotkamy przypadkiem w towarzystwie?
Alfredzie!
Co mój skarbie?
Przecież lepiej, żeśmy nie płakali, co?
uśmiechając się nie bez dumy
Jak można być tak swawolną? —
Jakże to teraz będzie — jeżeli się kiedyś spotkamy przypadkiem w towarzystwie?