Konno pojeżdża, dobiera i sprzęga
Do maści, nawet śpiąc frymarczy końmi70,
Gdy ja tu ginę, termin z nowiem idzie
I procent rośnie!
Na pachołka — ku sieni
Pachoł, zapal lampę!
Wychodzi zaspany Ksantias z lampką oliwną
Przynieś rachunki, odczytamy sobie,
Com komu winien, by choć procent spłacić.
Pachoł podaje zwoje i tabliczki.