Władyko, Wietrze bezkreśny,

Co dzierżysz ziemię w zawiesi,

Eterze jasny, wy Chmury,

Boginie łun i piorunów.

Wstań, Trójca włastów122 — i jaw się!

Nad głową ucznia zawiśnij!

Horyzont ciemnieje, słychać dalekie grzmoty.

WYKRĘTOWIC

z okrutnym strachem, dzwoniąc zębami, naciąga płaszcz na głowę

Nie teraz, jeszcze nie teraz,