W sprawie ważnej! Więc ból dusząc,
Uśmiech kłamiąc... pełne sromu143,
Takeśmy się was pytały:
„Jakaż jest dziś treść układów?
Cóż tam uchwaliła Rada
Na kolumnach wyryć miejskich144?”
„Rzecz nie twoja — mąż powiada.
Milcz, nie pytaj!...” — Więc milczałam!
KRYTYLLA
Ja bym nigdy! jak świat światem!