SENATOR

To byś oberwała batem!

GROMIWOJA

Więc milczałam w takiej chwili.

I znów słychać, żeście głupstwo

Jeszcze gorsze uradzili.

Więc pytamy: „Mój kochany,

Czyście znowu oszaleli?”

On się koso145 wejrzy na mnie:

„Bierz się, krzyknie, do kądzieli,