Bo w łeb trzasnę, że zawyjesz!

Mąż niechaj się wojną para!146

SENATOR

Żywie Zeus, toć słuszna kara!

GROMIWOJA

oburzona

Jak to słuszna? Ten to chwali!

Czyż nam nie lza było radzić,

Nawet gdyście wariowali?

Gdy już jawnie — po zwyczaju —