Ocalimy was od zguby!

SENATOR

Wy — nas? Bredzi ta kobiéta:

Nie ma zgody!

GROMIWOJA

Milcz... i kwita!

SENATOR

Milczeć?! Patrzcie tę gadzinę! —

Wobec ciebie, co na głowie

Czepiec nosisz? Raczej zginę!