Siedem lat mając, sąd niosłam złoty169

I mąkę męłłam na kołacz boski,

Właście170 Atenie w dziesiąte lato.

Potem, szafranną odziana szatą,

Niedźwiadką byłam w Braurońskie Świątka171

Jako dziewica, kraśne paniątko,

Niosłam kosz święty, dzierżąc na ręce

Figowe wieńce!

ANTEPIRRHEMA I. OD-ZEW I

STRATYLLIDA