Pełną młodych uciech woni,

Za którymi dziś jej cicha

Boleść wzdycha

I łzy roni!

Tylko tym razem nieszczęście nie spadło na perskie niewiasty, lecz na matki ateńskie, żony i dzieci tego miasta, które utraciły ojców, mężów, synów.

Ach, okręty ich zabrały,

Na okrętach zastęp cały:

Idą na śmierć...

Idą męże, ziemi naszej kwiat,

Idą w Hadesowy świat!