„Gdzież ten garnek? Któż tu główkę
Śledzia ugryzł? Kto makówkę?
Kto zjadł czosnek, kto sardynkę?
Oho! Już ktoś porwał rynkę?
Znów oliwy skradli trochę!”
Przedtem niby dudki płoche,
Czyste gapie i niedźwiadki
Siedzieli, ot, jak gagatki!
CHÓR
„I ty to widzisz, przesławny Achillu!”