Iluż to łotrostw on jest powodem!
Wszak on zapuścił rajfurów jad,
Świątynie splamił Augi porodem202,
On, kazirodnej miłości swat!
Jego damy rezonują,
„Być czy nie być”203 deklamują.
A w mieście na tle tych bredni
Powstał hufiec niepośledni
Literackiej gryzipiórków hołoty:
Darmozjadów i krzykaczy,