Z onego świata — przywodzi nużącemu życiu kramarzy, piętnowan12

Marzyciela mianem, sam jeden wszystko jasno ważący;

Wszelako obładowany nad miarę pochyla

W pył powoli zamyśloną głowę

Wciąż niżej, pełen boleści.

Tako i Rzym. Na nic nie zdał się jemu dostatni krwiożerczych

Tyranów przepych. Świeży pędzie palmy wschodzącej wiarą,

Która jeno głębokomyślne cienie wokół rzucałaś ponad stygmaty praczasów,

Czyli13 poblask i pompy czarodziejskie sztuczki cię ocaliły?

Niechaj barki ludu dźwigają