Zawsze ich na usługi znalazł w gotowości,
Więc ich sława i szczery szacunek zaszczyca
I chlubiła się nimi burgundzka ziemica.
A i ranni się wreszcie ściągnęli z pościeli
I w zabawie rycerskiej próbować się chcieli,
Jak się tarczy zasłonić, jak oszczepem godzić.
Sił nabrali, a było z kim w zawody chodzić.
Czasu godów uraczył król gości sowicie,
Było jadła wszelkiego mnogo i obficie;
Nikt się na gospodarza nie mógł skarżyć w niczem: