A kiedy siłacz Zygfryd płaszcz na się przymierzy,
Przybywało mu siły, jakoby rycerzy
Dwunastu tkwiło w płaszczu i siłę swą dało:
Taką sztuką o dziewkę chciał walczyć wspaniałą.
Miał także płaszcz on dziwny i tę jeszcze cnotę,
Że kto go wdział, do czego tylko miał ochotę,
Mógł robić, bo był oku niewidzialny wtedy. —
Zyskał królowi dziewkę, dla siebie dość biedy.
«Powiedzcież mi Zygfrydzie, nim ruszym za morze,
Pytał król — by nie ponieść szwanku na honorze,