Śnieżnej białości jedwab aż z arabskiej ziemi

Wyszywały dziewice perłami drogiemi;

I inny z Zazamanku, zielony jak trawa.

Królewna sama szaty dla mężów przykrawa.

Podszewki były z skóry wydry zagranicznej, —

Każdy zdumiał się patrząc, widok też był śliczny!

Po wierzchu kładły jedwab, ozdabiając szaty.

Słuchajcie, jaki jeszcze strój tam był bogaty:

Postawy40 marokańskie, libijskie tkaniny,

Jakich nigdy do stroju królewskiej dzieciny