Jako król sobie życzył, zrobiła królowa,
Do Zygfryda jedynie nie rzekła ni słowa.
Rozdano im gospody, schowano odzienie,
A tak liczne na dworze było zgromadzenie,
Iż cisnęli się goście tłumami całemi.
Wreszcie wojacy chcieli wracać do swej ziemi.
Rzekła królewna: «Bardzo prosiłabym o to,
By kto zechciał rozdzielić me srebro i złoto
Pomiędzy naszych gości, jest go tam niemało!»
Więc Dankwart, Giselhera druh, jej rzecze śmiało: