Puścili się w tę drogę, a zbroje i konie

W czas wybrano — więc żwawo ciągnęli ku stronie,

Kędy im ukazano cel onej wyprawy;

Glejt bezpieczny na drogę dał im król łaskawy.

Dobili się do celu wreszcie w trzy tygodnie —

Do twierdzy Nibelunga dalecy przychodnie.

— Witeź wtedy norweskiej przebywał dzielnicy —

Bardzo konie zmachali w drodze posłannicy.

Wiedział już Zygfryd o tem i królowa pani,

Że przybyli rycerze, uczciwie odziani,