Weźeie tysiąc rycerzy i jedźcie szczęśliwie,

By się w burgundzkim kraju pokazać uczciwie».

Na to Zygmunt, co królem był w Żuławach wprzódy:

«Czemuż mi nie mówicie, że tam będą gody?

Toć i ojciec się stary z wami też przypyta.

Wezmę stu zuchów, większa będzie wasza świta».

«Jeżeli wasza wola, ojcze mój kochany —

Rzecze Zygfryd — toć szczerze będziesz pożądany.

Za dni dwadzieścia ziemie porzucimy swoje!» —

— Kto żądał, dostał zbroje i konie, i stroje. —