A opuszczają pana haniebnie w potrzebie, —
Stoją jak podli tchórze, chociaż taka harda
Dusza niby w nich siedzi! Hańba im i wzgarda!»
XXXV. Jak Irynga ubito
A na to margraf Iryng z Danii się obruszył:
«Jam zawsze czci pożądał i kopije kruszył
I zawsze mnie śród walki widziano na czele,
Dajcie broń! Ja z Hagenem walczyć się ośmielę!»
«Nie radzę!» — rzecze Hagen — lecz gdy cię chęć bierze,
To powiedz, niech się cofną w tył huńscy rycerze;