— Jesteś gotów do przyjęcia śmierci?
— Tak.
We trójkę wstąpili na górę Hor: Mojżesz, Aaron i Eleazar. A kiedy znaleźli się na szczycie, otworzyła się przed nimi grota, w której stało pościelone łóżko. Nad łóżkiem paliła się świeca. Spowity mgłą Aaron zaczął zdejmować z siebie szatę za szatą, a Eleazar nakładał je na siebie.
— Zauważ, bracie Aaronie — rzekł Mojżesz — że kiedy umarła nasza siostra Miriam, obaj zajęliśmy się jej pogrzebem. Teraz, kiedy ty odchodzisz z tego świata, jestem przy tobie wraz z twoim synem Eleazarem. A co będzie ze mną, kiedy przyjdzie mi umrzeć? Kto położy rękę na moich oczach?
I kiedy Aaron był już przygotowany na śmierć, Mojżesz rzekł do niego:
— Aaronie, bracie mój, połóż się na łóżku!
Położył się Aaron na łóżku.
— Wyciągnij ręce! — wyciągnął Aaron ręce.
— Zamknij usta! — zamknął Aaron usta.
— Zamknij oczy! — zamknął Aaron oczy.