Przychodzi Mojżesz znowu do Praojców, a ci go pytają:
— Co wrogowie uczynili naszym dzieciom?
— Część z nich zamordowali — odpowiada Mojżesz — część zakuli w kajdany, niektórym związali ręce z tyłu. Niektórych rozebrali do naga i batami popędzili. Część z nich padła w drodze do niewoli. Ich ciała stały się żerem dla dzikich zwierząt i ptaków. Pozostali zaś leżą na ziemi pod palącym słońcem do cna wyczerpani, głodni i spragnieni.
Usłyszawszy to, Ojcowie zaczęli płakać i żalić się:
— Biada nam! Co się stało z naszymi dziećmi?
W tej samej chwili wstała Rachela i stanęła przed Bogiem:
— Panie świata! Ty przecież znasz prawdę o tym, że twój sługa Jakub kochał mnie wielką miłością. Dla mnie siedem lat służył ojcu, i mimo iż ten oszukał go i zamiast mnie dał mu za żonę moją siostrę Leę, poskromiłam moje uczucie i pogodziłam się z tym, a byłam przecież tylko zwykłą śmiertelniczką, istotą z krwi i ciała. Ty zaś, który jesteś wiecznie żywy, dlaczego gniewasz się na moje dzieci, które zgrzeszyły mało znaczącym bałwochwalstwem, kłaniając się bożkom z drewna i kamienia. Czy Ten, który jest największym Miłosiernym, nie może ulitować się nad moimi dziećmi?
Po wpływem słów matki Racheli obudziło się miłosierdzie Boga. Pocieszając ją rzekł:
— Ze względu na ciebie sprawię, żeby twoje dzieci powróci do swego ojczystego kraju.
O tym powiada prorok Jeremiasz: