— Daremnie rozmyślasz! Nie jesteś panem świata, tylko synem ziemi Kusz. Własnego ojca nie potrafiłeś ocalić od śmierci i siebie samego też od niej nie uratujesz.
Wpada Nemrod w gniew i powiada:
— Za te słowa należy cię spalić, ale jeśli pokłonisz się ogniowi, podaruję ci życie.
— A może lepiej pokłonić się wodzie, która gasi ogień?
— Dobrze, pokłoń się wodzie!
— A może chmurze, która nasiąknięta jest wodą?
— Pokłoń się chmurze!
— Może wiatrowi, który rozpędza chmury?
— Pokłoń się wiatrowi!
— A może człowiekowi, który potrafi ujarzmić wiatr?