Mimo to córka zmarłego bogacza nie była zadowolona. W porywie złości powiedziała do sędziów:
— Obyście waszym córkom tyle co mnie wyznaczyli!
— Amen, aby — odpowiedzieli chórem sędziowie.
Pewnego dnia, już po zburzeniu bet ha-midraszu, rabi Jochanen wyprawił się na ośle poza miasto. Towarzyszyli mu uczniowie, którzy szli po obu stronach osła.
W pewnej chwili rabi Jochanen ben Zekaj zauważył w polu dziewczynę, która z odchodów bydlęcych wydłubywała niestrawione jęczmienne ziarna.
Zawstydzona dziewczyna na widok rabiego szybko do niego podbiegła, żeby się usprawiedliwić:
— Rabi, nie mam co jeść.
— Coś ty za jedna? — zapytał rabi.
Dziewczyna milczała jak zaklęta. Rabi Jochanen ponowił pytanie:
— Powiedz mi wreszcie, kim jesteś?