— Uczynię to, ale przedtem przysięgnij, że nie wyrządzisz mu krzywdy. Jako gwarancję daj mu swój pierścień królewsku Wtedy przyjdzie.
Król dał jej pierścień, który za pośrednictwem zaufanego sługi posłała do brata. Nie minęło dużo czasu i Szymon ben Szatach zjawił się w pałacu. Król Janaj z miejsca zapytał go:
— Dlaczego uciekłeś?
— Dowiedziałem się, że król pała do mnie gniewem. W obawie o życie postąpiłem tak, jak napisane jest w znanym wersecie: „Ukryj się na krótką chwilę i czekaj, aż gniew przeminie”.
— Dlaczego mnie ośmieszyłeś?
— Uchowaj Bóg! Nie miałem takiego zamiaru i wcale ciebie nie oszukałem. Ty wsparłeś połowę nezirim twoimi pieniędzmi, ja zaś wsparłem połowę pozostałych nezirim moją Torą. Wyszło po równi. Tak jak brzmi znane powiedzenie: „Kto w cieniu mądrości i kto w cieniu pieniędzy”.
— Dobrze, ale dlaczego od razu mi tego nie powiedziałeś?
— Gdybym ci od razu powiedział, to nie wiadomo, czybyś się zgodził podarować im pieniądze.
Posadził wtedy król Janaj rabiego Szymona przy stole między sobą i żoną Szlomit i tak powiedział:
— Widzisz, rabi Szymonie, jaki ci honor wyświadczam?