W odpowiedzi usłyszał:
— „Ach, ty nieszczęsny, dlaczego stroisz się w purpurowe szaty? Dlaczego obwieszasz się złotą biżuterią, malujesz farbą oczy? Na próżno chcesz się upiększyć. Twoi wielbiciele wzgardzili tobą. Duszy twojej pragnę”.
I w ten sposób przyszło im odwiedzić aż trzynaście bet ha-midraszów. I we wszystkich Elisza usłyszał różne w formie, ale takie same w treści złowróżbne cytaty-odpowiedzi na swoje pytanie.
Ostatni chłopiec, do którego Elisza się zwrócił, zacytował mu następujący werset:
— „I powiedział Bóg do raszy93: «Nie tobie głosić moje Prawo!»”.
A że chłopiec trochę się jąkał, wyszło mu nie „rasza”, ale „r-r-elisza”.
Słowa chłopca tak wzburzyły Eliszę, że ten podniesionym głosem zawołał:
— Gdybym miał w ręku nóż, tobym go zarżnął.
Opowiadają, że Elisza często wchodził do domów nauki, w których chłopcy się uczyli, i wykrzykiwał:
— Dlaczego młodzi chłopcy trwonią czas na nieważnych zajęciach? Przecież każdy z nich mógłby z pożytkiem dla siebie i dla innych mieć jakiś fach w ręku. Każdy z nich mógłby być budowniczym domów albo stolarzem, czy też malarzem lub krawcem.