— Myślałeś, że mogę odmówić Żydowi i nie przyjąć jego zaproszenia na posiłek? Uchowaj Bóg! Żydzi są święci. Jeden Żyd chce i nie może, drugi może, ale nie chce. Ty zaś i chcesz, i możesz. Teraz jednak śpieszę wypełnić ważną micwę. Dlatego wstąpię do ciebie dopiero w drodze powrotnej.
Wracając tą samą drogą, rabi Pinchas wstąpił do domu rabie go Jehudy. Dochodząc do drzwi, zauważył, że stoją w nich białe muły110. Krzyknął z wrażenia:
— W tym domu gości Anioł Śmierci! Ja tu nie będę się posilał.
Usłyszał to rabi Jehuda i wyszedłszy do niego na dwór, oświadczył:
— Sprzedam te muły.
— Przed ślepcem nie rzuca się kłód111.
— Przepędzę je.
— Wtedy wyrządzisz jeszcze większą szkodę.
— Przetnę im żyły w nogach.
— Szkoda zwierząt. Należy im się miłosierdzie.