— Pokój tobie, wielki księciu!

Powitawszy w ten sposób Antoninusa, zaraz wyszedł, żeby znowu po chwili wrócić i od nowa go pozdrowić:

— Pokój tobie, cesarzu!

Szybko po tym opuścił pokój cesarza, po czym znowu zjawił się i pozdrowił go:

— Pokój tobie, imperatorze!

Tym razem Antoninus już nie wytrzymał:

— Co to ma znaczyć? Chcesz obrazić cesarza?

— Niech więc, cesarzu, uszy twoje słyszą to, co twoje usta mówią. Skoro ty królu, człowiek śmiertelny, czujesz się obrażony, kiedy co chwila cię pozdrawiają, to podobnie czuje się król królów. Nie ulega więc wątpliwości, że Jego nie wolno bez przerwy obciążać modlitwą.

Kosztowny prezent

Rzymski arystokrata Arteban, przyjaciel rabiego Jehudy, przysłał mu kiedyś bardzo kosztowny prezent w postaci cennych pereł. Jednocześnie poprosił obdarowanego, żeby ten w rewanżu podarował mu na pamiątkę jakąś drogocenną rzecz.