— Jeszcze nie.

Na ulicy zjawił się trzeci legion. Raw Szeszet zawołał:

— Teraz już nie ulega wątpliwości, że cesarz nadchodzi.

Pyta go heretyk:

— Skąd o tym wiesz?

— Królestwo ziemskie podobne jest do niebiańskiego. Jest bowiem napisane: „Nie z szumem nadchodzi Bóg, ale po szumie... bardzo cichy głos... i Bóg się odezwał”.

Kiedy cesarz podszedł blisko, Raw Szeszet pobłogosławił go.

Heretyk zapytał:

— Jak można błogosławić kogoś, kogo się nie widzi?

Raw Szeszet zmierzył go wtedy przenikliwym wzrokiem. Z jego oczu wyleciały iskry, które oślepiły heretyka na zawsze.