Rabi Ula zwykł mawiać:
— Niech przychodzi, ale żebym ja go nie widział!
To samo powtarzał Rawa. Dlaczego? Dlatego, że nie chcieli przeżywać cierpień związanych z nadejściem Mesjasza.
Rabi Josef mawiał:
— Oby Mesjasz już przyszedł i obym miał szczęście zasiadywać w cieniu siodła oślicy.
Rabi Jehoszua ben Lewi zastanowił się nad tymi sprzecznymi wypowiedziami uczonych. Ta w Księdze Daniela głosi: „Mąż ten zstąpi w obłokach z nieba”.
Natomiast prorok Zachariasz wyobraża sobie Mesjasza jako biedaka jeżdżącego na ośle.
Jeśli Żydzi zasłużą na to, Mesjasz przyjdzie w całej potędze i blasku pięknego męża jeżdżącego na obłoku niczym na koniu.
Jeśli zaś Żydzi nie będą warci zbawienia, zjawi się jako słaby biedaczyna jeżdżący na ośle.
Król Persji Szabur powiedział kiedyś do Szmuela: