— Kto w dzieciństwie uczy się Tory, ten ją po prostu wysysa. Tora przenika jego krew. Słowa Tory brzmią wyraźnie w jego ustach. Ten zaś, który zaczyna się uczyć Tory na starość, nie jest w stanie jej wchłonąć. W jego ustach słowa Tory będą brzmiały niewyraźnie i niezbornie.

I ciągnąc dalej tę myśl, Elisza ben Awuja powiada:

— Do czego podobny jest ten, który uczy dziecko? Do atramentu, którym się pisze na czystej kartce. A uczący starca do czego jest podobny? Do atramentu, którym się pisze na zamazanym papierze.

Rabi Nehoraj powiada:

— Kto studiuje Torę w wieku dziecięcym, jest jak ciasto ugniatane w ciepłej wodzie. Kto studiuje Torę w starszym wieku, jest jak ciasto ugniatane w zimnej wodzie.

Trzyletnie dziecko można już uczyć liter. Pięcioletnie wersetów. Dziesięcioletnie — Miszny, a piętnastoletnie — Gemary.

Jeśli po pięciu latach nauki nie widać u ucznia postępu, to znak, że nic z niego nie będzie.

Rabi Josej powiada: wystarczą trzy lata.

II

Rabi zwykł mawiać: