Owielkim artyście i architekcie Besalelu Bóg w rozmowie z Mojżeszem tak się wyraził:
„I napełniłem go duchem Bożym, mądrością, rozumem, poznaniem i wszechstronną zręcznością w rzemiośle”.
Oto przychodzi ktoś do sklepu, żeby kupić trochę wina lub miodu, albo też słonego sosu rybnego. Doświadczony sklepikarz najpierw obwąchuje naczynie, sprawdza, czy jest do wina, i dopiero po tym nalewa do niego wino. To samo robi z naczyniem do oliwy, miodu i rybnego sosu.
Bóg także postępuje w taki sposób. Jeśli wyczuwa w człowieku zapach mądrości, napełnia go mądrością.
Pewna rzymska matrona zapytała kiedyś rabiego Joseja ben Chalafta:
— W waszych księgach jest napisane, że Bóg udziela mądrości mądrym. Czy mógłbyś mi to wytłumaczyć? Czy nie powinno raczej być napisane, że Bóg udziela głupim mądrości?
Na to pytanie rabi Jozej tak jej odpowiedział:
— Powiedz mi, czy masz biżuterię?
— Tak.
— Jeśli dwaj ludzie — jeden bogaty, drugi zaś biedny — zgłoszą się do ciebie z prośbą o pożyczenie biżuterii, któremu z nich ją pożyczysz?