Rabi Chanina bar Papa powiada:

— To jak król, który znalazł się ze swoim przyjacielem w pokoju przegrodzonym zwisającą od sufitu do podłogi zasłoną. Za każdym razem, kiedy król chciał porozmawiać z przyjacielem, uchylał zasłonę, żeby zobaczyć jego twarz. Tak samo postępuje Bóg z żydowskim prorokiem. Bóg nie uchyla zasłony. Rozmawia z nim zza zasłony.

Rabi Lewi powiada:

— Słowa nieżydowskich proroków są niejasne. Brzmią często dwuznacznie. Możne je tłumaczyć dowolnie.

Rzecz podobna jest do historii człowieka, który po dłuższym marszu był na tyle zmęczony, że z serca wyrwało mu się głośne westchnienie: „Ach, gdybym miał osła”. Traf chciał, że na drodze nagle pojawił się Rzymianin prowadzący oślicę i osiołka, który właśnie przyszedł na świat. Powiada do niego Rzymianin:

— Włóż sobie na plecy osiołka i nieś go”.

Zmęczony drogą człowiek z żalem wystękał:

— Widzę, że moja prośba o osła została wysłuchana. Źle tę prośbę sformułowałem, bo nie powiedziałem wyraźnie, czy ja mam wsiąść na osła, czy też osioł ma siedzieć na mnie. Przypomina to również historię człowieka, który wyruszył w morską podróż. Kiedy statek znalazł się na pełnym morzu, zerwała się burza, która lada chwila mogła spowodować zatonięcie statku. Przejęty strachem człowiek złożył ślubowanie: „Jeśli burza się uspokoi i pozostanę przy życiu, złożę Bogu w ofierze cielaka”. Kiedy morze się uspokoiło, zaśpiewał już inaczej: „To prawda, że mówiłem o cielaku, ale miałem na myśli ofiarować go sobie”.

IV

— „On wyznacza wagę dla Ducha” — powiada Job o Bogu.