— Nie wiem.

— Do diabła! Nie wiesz, gdzie jest coś, co tkwi w tobie w dzień i w nocy. Nie wiesz, gdzie ona się w tobie mieści, a mnie pytasz o rzecz, która oddalona jest ode mnie o tysiąc lat.

— Zgoda, ale weź pod uwagę, że my poganie bijemy pokłony tworom naszych własnych rąk. My jesteśmy w stanie je zobaczyć, kiedy tylko mamy na to ochotę.

— Prawda, one są tworami waszych rąk. Wy je widzicie, ale one was nie widzą. Zgoła inaczej przedstawia się ta rzecz u nas. Bóg nas widzi, ale my, jego stworzenia, nie widzimy Go. Tora wyraźnie o tym mówi: „nie może mnie człowiek oglądać i pozostać przy życiu”.

Ile jest Szechin?

Cesarz zapytał kiedyś rabana Gamliela:

— Wy, Żydzi, twierdzicie, że tam, gdzie przebywa razem dziesięciu dorosłych mężów, przebywa też Szechina. W takim razie, ile jest tych Szechin?

Raban Gamliel zawołał wtedy jednego ze sług cesarza i uderzył go w kark. Zdumiony tym sługa zapytał:

— Dlaczego mnie uderzyłeś?

— A dlaczego wpuściłeś do komnaty gorące słońce?