— Biada tym — powiada prorok Izajasz — którzy ukrywając przed Bogiem swoje myśli i po ciemku dokonując swoich czynów, myślą: „Kto mnie widzi? Kto o tym wie?”. To tak, jakby architekt wybudował miasto według swego planu. Zbudował domy, rowy i piwnice. Po jakimś czasie zaczął ściągać należności za czynsz od mieszkańców. Ci wtedy zaczęli chować swoje mienie w tajnych zakamarkach i piwnicach. Powiada do nich architekt: „Głupcy, przecież wszystkie wasze tajne skrytki zostały zbudowane według mego planu. Czy sądzicie, że zdołacie ukryć przede mną wasze mienie?”. Bóg jest architektem ciała człowieka. Zna wszystkie jego członki. Jest twórcą całego świata. Czy można więc ukryć przed Nim myśli i czyny?
II
„Ty, Boże, jesteś naszym światłem” — powiada poeta w Psalmach.
— Oko — rzecze rabi Jochanan — jest całe białe i przezroczyste. Tylko w środku źrenica jest ciemna i zamknięta. Skoro tak jest, to czym właściwie człowiek patrzy i widzi? Wydaje się, na pozór, że białkiem. W istocie jednak okazuje się, że człowiek widzi dzięki ciemnej, czarnej źrenicy. Tajemnicy światła swego oka on sam nie potrafi wyjaśnić, a ty chcesz wyjaśnić tajemnicę dróg Boga. On jest przed nami okryty głęboką ciemnią i jednocześnie jest źródłem dla całego świata.
Spory wokół Boga
I
Cesarz rzymski, który zwykł umilać sobie życie dyskusjami na temat Boga, zapytał kiedyś rabana Gamliela:
— Chwalicie swego Boga za to, że zna wszystkie gwiazdy, że je wszystkie policzył. Wielka mi rzecz! Ja też potrafię policzyć gwiazdy.
Wziął wtedy raban Gamliel sporą ilość czereśni i wrzuciwszy je do sita, zaczął nim szybko obracać.
— A teraz — zwrócił się do cesarza — policz je.