Ten szczegół jest bardzo ważny, ponieważ uczy, jak należy się modlić do Boga.

Przede wszystkim sercem. Nie podnosić głosu, ale jasno się wyrażać. Krzykliwie modli się do Boga tylko małowiemy albo fałszywy prorok.

II

Do modlitwy należy stanąć z jasnym i zrównoważonym umysłem. Rabi Chanina nie przystępował do modlitwy w dniu, w którym był wzburzony. Szmuel nie modlił się w izbie, która była przesiąknięta zapachem piwa.

Daremna modlitwa

Jeśli człowiek modli się o coś, co już przeminęło, to jego modlitwa okaże się daremna. Weźmy dla przykładu kobietę, która jest w ciąży, a jej mąż modli się, żeby urodziła syna. Bywa, że ktoś będący w drodze do miasta słyszy dochodzące z niego głosy ludzi wołających o ratunek. Zaczyna się wtedy modlić, żeby te wołania nie pochodziły z jego domu. Takie modlitwy są daremne.

To samo rzecz się ma z człowiekiem, który przynosi z pola sto korców zboża i sto beczek wina, i modli się do Boga, żeby ze stu korców zboża zrobiło się dwieście korców i ze stu beczek wina, dwieście beczek. Mamy wtedy do czynienia z daremną, a nawet głupią modlitwą. Może ten człowiek prosić Boga tylko o błogosławieństwo dla tego, co przyniósł.

Przewodzący modlitwie

I

Kiedy modlący się w synagodze ludzie proszą kogoś, żeby stanął przy pulpicie i przewodził modlitwie, obdarzony tym zaszczytem powinien dawać się prosić. Jeśli tego nie czyni, to o jego modlitwie mówi się, że jest bez smaku, że jest jak zupa bez soli. Jeśli natomiast zbyt długo się ociąga i długo daje się prosić, mówi się, że Jego modlitwa jest jak przesolona zupa. Jak więc w takim wypadku ma się zachować Żyd, który na prośbę modlących się ma przewodzić modlitwie? Za pierwszym razem odmówić, za drugim, okazać wahanie, dopiero za trzecim stanąć przy pulpicie i zacząć modlitwę.