— Jesteśmy wysłannikami Pana Boga.

— Czego chcecie?

— Rozkaz naszego Boga brzmi: „Wypuść lud mój, aby mi służył na pustyni”.

— Kim jest wasz Bóg, który wydaje mi rozkazy?

I patrząc na ich ręce, dodaje:

— I dlaczego nie przysłał mi korony? Zaczekajcie, zajrzę do rejestru wszystkich bogów i sprawdzę, czy w nim figuruje.

Przynoszą mu rejestr i faraon zaczyna czytać: „Bóg Moabitów.... bóg Ammanitów.... bóg Fenicjan...

— Widzicie — powiada do Mojżesza i Aarona — waszego Boga nie ma w rejestrze.

Uśmiechają się Mojżesz i Aaron i wymieniają znaczące spojrzenia. A sens tych spojrzeń jest taki:

— Głupi jesteś! Jak mogło ci wpaść do głowy, żeby szukać Kohena na cmentarzu11? Jak żywy może się znaleźć wśród martwych?