— Nie wiem — odpowiedział zapytany.
Salomon polecił wtedy zawezwać sługę, któremu zadał to samo pytanie:
— Czy wiesz, gdzie jest grób twego ojca?
— Tak — padła odpowiedź.
— W takim razie idź na grób twego ojca i przynieś mi kość z jego szkieletu.
Sługa natychmiast udał się na cmentarz, rozkopał grób, odciął kość ze szkieletu zmarłego i przyniósł ją na salę sądową.
Wtedy Salomon zwrócił się do obu po waśnionych stron:
— Niech każdy z was wpuści do osobnego naczynia trochę krwi z własnej żyły.
A kiedy obaj uczynili to, powiedział najpierw do sługi:
— Zanurz kość zmarłego we krwi, która jest w twoim naczyniu.