Uciętą głowę włożyła do worka. Zawołała służącą i razem z nią udała się jak zwykle pod mury miasta. Straże nie zatrzymywały ich. Znalazłszy się pod murem, Judyta zawołała do żydowskich wartowników:

— Otwórzcie bramę, jesteśmy ocaleni!

Wartownicy posłali po Uzijaha i starszych miasta. Sami nie mieli prawa otwierać bramy. Uzijah poznał ją po głosie i za chwilę Judyta znalazła się w mieście. Wkrótce wokół niej zebrało się mnóstwo ludzi. Przy świetle zapalonych pochodni patrzyli na nią z najwyższym podziwem. Judyta wyjęła z worka głowę Holofernesa i powiedziała:

— Chwalcie Boga! Bóg nas uratował! Oto macie głowę zawziętego wroga naszego narodu.

Zgromadzeni ludzie, którym jeszcze niedawno groziła zagłada, zgodnym chórem zawołali:

— Boże wiekuisty, bądź pochwalony za to, żeś użyczył siły Judycie, aby mogła pokonać naszego wroga.

A Uzijah dodał od siebie:

— Niech cię, córko, Bóg pobłogosławi. Jesteś najmądrzejszą ze wszystkich niewiast w naszym kraju. Narażałaś życie, aby ocalić naród od zagłady. Niech cię za to Bóg ma zawsze w opiece, amen694!

I cały lud za nim powtórzył: „Amen”.

Głos zabrała Judyta: