— Czas — zawołał — ruszyć w drogę. Odprowadzę cię.

Rabbi na jego propozycję odpowiedział:

— Mam tutaj brata. Czekam na niego. On tu przybędzie i razem z nim wyruszę w drogę.

— Kto jest twoim bratem?

— Mój brat przebywa w bóżnicy833. On tam nawet sypia.

— Jak się nazywa?

— „Że jest dobrze”.

Właściciel zajezdnego domu podszedł do bóżnicy i stanąwszy przed jej drzwiami zawołał:

— Że Dobrze! Panie Że Dobrze!

Tak stał i wołał całą noc. Zrobiło się szaro, potem jasno i wreszcie wstał dzień. Wołał i nikt się nie odezwał.