Zapytany o radę, jak urządzić przyjęcie i kogo zaprosić, rabbi Eliezer odpowiedział:
— Radzę ci postąpić w myśl zasady, którą uważam za bardzo dobrą. Jeśli masz zamiar zaprosić dwadzieścia osób, to przygotuj jedzenie i picie dla dwudziestu pięciu osób. Jeśli zaprosisz dwadzieścia pięć osób, to musisz przygotować jedzenie i picie dla trzydziestu osób.
Bar Jochani zaprosił na przyjęcie dwadzieścia pięć osób, ale pomyślał, że nie wszyscy przyjdą i przygotował tylko dwadzieścia cztery porcje. Na przyjęcie przyszli wszyscy zaproszeni goście i wtedy okazało się, że dla jednego brakuje porcji. Gość nie należał do wstydliwych i gromkim głosem zawołał:
— Proszę mi podać choć trochę jarzyn! Mój talerz jest pusty! Jestem głodny!
Bar Jochani spostrzegł się, że popełnił błąd. Bojąc się, że to go może drogo kosztować, podał gościowi miskę wypełnioną złotem i zaczął go przepraszać. Głodny gość jednak jeszcze bardziej się rozzłościł. Rzucił w twarz Bar Jochaniego miskę ze złotem i zawołał:
— Na co mi twoje złoto? Czy złoto nadaje się do jedzenia?
Po tym nieudanym przyjęciu rabbi Bar Jochani poszedł do rabbiego Eliezera i opowiedział mu, co się stało. Na zakończenie oświadczył:
— Wstydzę się, że nie postąpiłem zgodnie z twoją radą.
Nakaz cadyka843
Pewien dostojnik z miasta Cyporia844 wyprawił uroczystość obrzezania845 synka. Wśród zaproszonych gości był rabbi Szymon ben Chalafta846. Do stołu podano bardzo stare wino. Ojciec chłopca zwrócił się do gości tymi słowy: