— Nie przyszedłem przecież w złych zamiarach. Nigdy mi do głowy takie myśli nie przyszły.

To powiedziawszy, szybko opuścił pokój synowej. Ojciec złośnicy wyskoczył wtedy ze swojej kryjówki i zabił teścia. Zaraz jednak zbiegli się domownicy i zabili złośnicę razem z jej ojcem. Z tego wyraźnie widać, jak wskutek długiego i złośliwego języka śmierć poniosły trzy osoby.

Oszukany złodziej

Pewien kupiec wyruszył w daleką podróż po zakup towaru. W portfelu miał pięćset złotych szekli909. Przybywszy do obcego miasta, stanął przed problemem, co zrobić z pieniędzmi. Trzymać je przy sobie było niebezpiecznie. W mieście grasowali złodzieje. Ceny towarów czasowo podskoczyły do góry. Trzeba było przeczekać, aż spadną, i wtedy kupić towar. Co więc zrobił kupiec? Wyszukał jakieś odludne miejsce i sprawdziwszy, że nikogo nie ma w pobliżu, zakopał portfel z pieniędzmi. Nie mógł wiedzieć, że w niedalekim, na pozór ślepym murze domu jest dziura, przez którą jakiś człowiek obserwował teren.

I oto zaraz po odejściu kupca ów człowiek wyszedł z domu, podszedł do miejsca, w którym schowany był portfel, i wyjął wszystkie pieniądze.

Po kilku dniach kupiec, który zdołał tymczasem wytargować korzystne ceny za towar, udał się do schowka po portfel, a tu ani śladu po nim.

— Co zrobić? U kogo się upomnieć? Kiedy chowałem portfel — powiedział do siebie — żywego ducha nie było.

Rozejrzawszy się dookoła, zauważył ślepy mur. Podszedł i zaczął go obszukiwać. Wkrótce znalazł w nim dziurę. Nabrał podejrzeń, że portfel musiał ukraść właściciel domu. Nie namyślając się, wszedł i zwrócił się do niego:

— Słyszałem, że jesteś mądrym człowiekiem, który potrafi udzielić właściwej rady. Przyszedłem więc do ciebie, żebyś mi poradził, co mam zrobić. Przybyłem do tego miasta, żeby kupić towar. Zabrałem z sobą dwa portfele z pieniędzmi. W jednym pięćset złotych szekli, w drugim osiemset. Jestem tutaj człowiekiem obcym i nie znam nikogo. Dwa portfele było mi ciężko nosić z sobą, postanowiłem więc jeden z pięciuset szeklami schować w odludnym miejscu. Drugi natomiast mam jeszcze przy sobie. Powiedz mi, czy nie należałoby go również zakopać w tym samym miejscu, czy też w zgoła innym? A może powierzyć jakiemuś uczciwemu obywatelowi tego miasta?

— Jeśli chcesz — odpowiedział złodziej — posłuchać mojej rady, to nie powierzaj pieniędzy żadnemu tutejszemu obywatelowi. Weźmie i potem zaprzeczy, że wziął. Nie szukaj też innego schowka. Schowaj pieniądze w tym samym miejscu, gdzie leży twój pierwszy portfel.