W dwa lata później Szaul wrócił. Zabrali cały majątek i udali się do jego matki. Razem z matką i całą rodziną żyli odtąd w szczęściu i radości do końca swoich dni.

Nauczka dla skąpca

Pewien kupiec w drodze do wielkiego miasta, do którego udawał się w interesach, spotkał właściciela karczmy. Po wymianie pozdrowień kupiec poinformował karczmarza, że ma zamiar ubić w mieście jakiś większy interes. Karczmarz z miejsca wyraził chęć przystąpienia do spółki. Kupiec wyraził zgodę i obaj wspólnicy dalszą drogę odbyli razem.

Po jakimś czasie spotkali stojącego na drodze ślepego żebraka. Kupiec sięgnął po portfel, wyjął monetę i wręczywszy ją biedakowi, powiedział do karczmarza:

— Idź w moje ślady i daj biedakowi jałmużnę.

— Nie — odpowiedział karczmarz. — Ja mu niczego nie dam. Tyś mu dał, ponieważ go znasz, ja zaś wcale go nie znam.

— Jak chcesz — oświadczył kupiec.

Po chwili ruszyli w dalszą drogę. Szli i szli, gdy nagle zastąpił im drogę Anioł Śmierci. Oni, rzecz jasna, nie wiedzieli, kto przed nimi stoi.

— Dokąd idziecie? — zapytał Anioł Śmierci.

— Idziemy do miasta w sprawach handlowych.