Pewnego razu Ali ben Awutelew, król Izmaelitów931 przybył z wizytą do miasta, w którym mieszkał Bustanai. Mieszkało tam w ogóle osiemdziesiąt tysięcy Żydów. Bustanai wyszedł na drogę, żeby powitać króla Izmaelitów. W rękach trzymał święte księgi. Ali rad był z okazanej mu czci i poprosił Bustanaia o błogosławieństwo i modły do Boga za swoje zdrowie i powodzenie. Następnie obdarował Bustanaia bogatymi szatami pochodzącymi z grabieży. Zapytał go również, czy ma dzieci. Kiedy usłyszał, że Bustanai jest kawalerem, wyraził swoje zdziwienie, ponieważ ten liczył już sobie trzydzieści pięć lat.
Ali zaproponował mu ożenek ze swoją siostrą Daorą, która była piękną kobietą. Bustanai jednak odmówił. Nie chciał jej pojąć za żonę. Wtedy Ali oświadczył:
— Taki człowiek jak ty może się ożenić nawet z nieżydowską kobietą. Przecież sam król Dawid miał nałożnice nieżydowskiego pochodzenia, jak na przykład Jafet932 czy Toar933. Pojął je za żony bez ceremonii ślubnej.
— Bóg pozwolił na to tylko w czasach wojny — odparł Bustanai. — W czasie pokoju jednak kobieta powinna przejść przez mykwę934, intercyzę ślubną i ceremonię zaślubin.
— Możesz z nią postąpić, jak ci się żywnie podoba — rzekł Ali.
Po tym oświadczeniu Alego Bustanai nawrócił Daorę na judaizm, po czym się z nią ożenił, według zasad wiary żydowskiej. Pokochał ją też miłością wielką i stałą. Daora urodziła mu wiele ślicznych dzieci.
Słowo cadyka935
Ben Sawar przez całe życie zajmował się dobroczynnością. Pewnego razu dowiedział się, że w najbliższej okolicy żyje młodzieniec, zupełny sierota, który ma zamiar wstąpić w związek małżeński, ale nie ma pieniędzy na urządzenie wesela. Ben Sawar wziął pieniądze, ubrania i smakowite rzeczy do jedzenia i zawiózł to wszystko do domu sieroty, po czym wyprawił biednej młodej parze wesele.
W drodze powrotnej do domu natrafił na bardzo szeroką i głęboką rzekę. W jej nurtach grasował wieloryb, który połykał każdego śmiałka przechodzącego przez rzekę. Kiedy jednak Ben Sawar podszedł do rzeki, wieloryb rozpłaszczył się na całej jej szerokości tworząc coś w rodzaju mostu. Ben Sawar bezpiecznie przeszedł na drugą stronę.
Tam spotkał bardzo brzydkiego mężczyznę.