— Dlaczegoś to zrobił? Dlaczego nas oszukałeś?

— Czemu się dziwicie? Gdybyśmy poszli razem, każdy przywiózłby worek soli. Cena soli, rzecz jasna, spadłaby. Kiedy zaś ja jeden mam sól, mogę sprzedać ją za najwyższą cenę. Nie martwcie się jednak, wy też zarobicie, jeśli przywieziecie sól. Trochę mniej, ale zarobek jest zawsze zarobkiem.

Cena soczewicy

W mieście reb942 Jonatana w pewnym okresie cena soczewicy poszła w górę. Jonatan wybrał się więc do miasta, w którym mieszkał jego krewny. Na pytanie, czy można w mieście nabyć soczewicę, krewny Jonatana odpowiedział, że owszem. Jeśli chodzi o cenę, to jest ona stosunkowo niska. Zobowiązał się też zakupić dla reb Jonatana, kiedy tylko zechce, tyle soczewicy, ile mu będzie potrzeba, po tej samej cenie.

Reb Jonatan zakupił sporo soczewicy i wrócił do domu. Po pewnym czasie pojechał znowu do krewnego. Nie zastawszy go w domu, wyruszył na miasto, żeby samemu kupić soczewicę. Wszedł do sklepu i zapytał kupca, czy ma do sprzedania soczewicę.

— Niestety nie mam. Mogę sprzedać pszenicę.

— Ale ja potrzebuję soczewicy.

— Trochę by się znalazło, ale jest bardzo droga.

Słowem, nie było rady i reb Jonatan zmuszony był dużo zapłacić za soczewicę.

Po tej transakcji reb Jonatan przyszedł do owego krewnego. Tym razem zastał go w domu.