Gdy słońce pochyliło się ku zachodowi, zatrzymali się u stóp góry; strach zmorzył królową; skłoniła głowę na ciele Tristana i usnęła.
Rankiem Gorwenal ściągnął leśnemu łuk i dwie strzały dobrze opierzone i opatrzone grotem i dał je Tristanowi, śmiałemu łucznikowi, który zeszedł sarnę i zabił ją. Gorwenal nazbierał chrustu, dobył iskier z krzesiwa i rozpalił wielki ogień, aby upiec zwierzynę; Tristan naciął gałęzi, zbudował szałas i okrył go liśćmi; Izolda wysłała szałas gęstym mchem.
Wówczas w głębi dzikiego boru zaczęło się dla zbiegów życie twarde, ale lube.
IX. Las Moreński
— Straciliśmy świat i świat stracił nas,
co myślisz o tym, Tristanie, mój miły.
— Miła, kiedy ciebie mam z sobą,
i czegóż mi trzeba?
Gdyby i wszystkie światy były z nami,
widziałbym tylko jedną ciebie.