A oćcu są powiedzieli:

«Nigdziejsmy go nie widzieli».

A gdy to ociec usłyszał ta słowa,

Tedy jego żałość była nowa.

Tu jął płakać, narzekać,

Mać nie mogła płaczu przestać.

A więc świętemu Aleksemu,

Temu księdzu89 wielebnemu,

Nieluba90 mu fała91 była,

Co się mu ondzie92 wodziła93.