Północ już była...
Północ już była, gdy się zjawiła
Nad bliską doliną jasna łuna;
Którą zoczywszy1 i zobaczywszy,
Krzyknął mocno Wojtek na Szymona:
Szymonie kochany, znak to niewidziany,
Że całe niebo czerwone.
Na braci zawołaj, niechaj wstawają;
Kuba i Mikołaj niech wypędzają
Barany i capy, owce, kozły, skopy2