Pójdziesz ze mną do placówki.

Ach ja biedna — sama jedna,

Matka czeka mnie.

Stąd są wrogi3 o pół mili,

Pewnie ciebie namówili.

Ja uboga — nie znam wroga,

Nie widziałam, nie.

Może kryjesz wrogów tłuszcze4.

Daj buziaka, to cię puszczę.

Jam nie taka — dam buziaka,