zakażoną drzazgą

i nic się nie zmienia.

Śluza

Zanurza głowę, a świata jest nadal za dużo, chociaż trwa głośny

demontaż — koparki pracują nocą, świecąc dla niepoznaki oczami.

Wyjdzie na kawę, niech będzie dziś słodka — dostaje po niej odruchów.

Śniło się nader prawdziwie — żeniłeś się z kimś na kształt jej matki,

a ona tymczasem nosiła bardzo czerwone pantofle. Teraz, rzuć okiem,

przeżywa. Bo już wpłynęła w ten szeroki roztwór.

i dłonie ma